Orły rozpoczynają walkę o tytuł

3 kwietnia 2014

W niedzielę o godzinie 14:00, w Bemowskim Ośrodku Piłki Nożnej w Warszawie zostanie rozegrany mecz drugiej kolejki Topligi. W spotkaniu tym Warsaw Eagles zmierzą się z Zagłębie Steelers Interpromex. 

Gospodarz: Warsaw Eagles (0-0)
Gość: 
Zagłębie Steelers Interpromex (1-0)
Data i godzina: 
6 kwietnia, godz. 14:00
Stadion: 
BOPN, ul. Obrońców Tobruku 11, Warszawa
Liga: 
Topliga
Bilety: 
normalny 20 złotych, ulgowy 10 złotych 

Zagłębie Steelers debiut w tegorocznych rozgrywkach PLFA mają już za sobą. Podopieczni Jasona Blasko w pierwszej kolejce zwyciężyli na wyjeździe z Warsaw Sharks 30:14. Drużynę do zwycięstwa poprowadził podstawowy rozgrywający reprezentacji Polski Michał Kołek. Były futbolista AZS Silesia Rebels zdobył dwa przyłożenia osobiście (a przy kolejnych dwóch celnie podawał) pokazując się w nowych barwach z jak najlepszej strony. Teraz Kołek i spółka powracają na Bemowo, żeby zmierzyć się ze znacznie wyżej notowanym rywalem. 

To będzie bardzo ciekawa indywidualna bitwa. Dwóch polskich rozgrywających – z jednej strony Kołek a z drugiej Mościcki. Myślę, że to jedno z głównych wydarzeń tej kolejki.
Jacek Śledziński, generalny manager Warsaw Eagles

Na tym samym boisku Orły kilkanaście dni temu zagrały sparingowy mecz z Amsterdam Panthers miażdżąc przeciwników 41:6. Wicemistrzowie Polski pokazali jak duża drzemie w nich siła, ale najwyższą formę szykują na mecze ligowe. - Skład będzie bardzo podobny do tego, który wystąpił z Amsterdam Panthers. W drużynie jest co prawda kilka kontuzji i urazów, ale liczę, że ci zawodnicy szybko wrócą do zdrowia. Wiele będzie zależało od tego, jaką formę zaprezentują poszczególni gracze na ostatnich treningach przed spotkaniem ­– zapowiada Jacek Śledziński, generalny manager stołecznego klubu. 

Przeciw Holendrom szczególnie dobrze zaprezentował się Konrad Paszkiewicz, który zdobył dwa przyłożenia po odzyskaniu piłki straconej przez rywala w jego własnym polu punktowym. Kolejne punkty dokładali Andre Whyte, Clarence Douglas, Anderson, Krzysztof Owsianowski i Filip Mościcki, który z uwagą będzie śledzić poczynania Kołka.

- To będzie bardzo ciekawa indywidualna bitwa. Dwóch polskich rozgrywających – z jednej strony Kołek a z drugiej Mościcki. Myślę, że to jedno z głównych wydarzeń tej kolejki. Zaś co potyczki drużynowej - nie ma co się nastawiać na łatwy pojedynek! Początki sezonu zawsze były dla nas trudne. Hutnicy są już w rytmie, ponieważ rozegrali dwa sparingi i mecz ligowy. Ale atuty sportowe są jednak po naszej stronie – wyjaśnia Śledziński. 

Swoje zdanie w tej dyskusji dołącza Szymon Widera, manager Steelers. – W tym sezonie mamy mocny skład. W meczu z Sharks świetnie zaprezentował się Michał Kołek. Na każdym kroku można było zauważyć jego doskonałe zgranie ze Zbyszkiem Szrejberem. To dla nas bardzo ważne, ponieważ widać, że wszystko do siebie pasuje. Nowi zawodnicy zintegrowali się z drużyną i teraz będzie już coraz lepiej. 

Zdaniem Śledzińskiego Steelers będą w tym roku bardzo ciekawą i groźną drużyną. Manager Eagles podkreśla, że Kołek, Marek Białas czy Szrejber to bardzo dobrzy zawodnicy, którzy bardzo wzmocnili zespół: - Porównując PLFA do NFL można stwierdzić, że Hutnicy zgarnęli najlepszych wolnych agentów w okresie przygotowawczym. Warto wspomnieć o jeszcze innym, nowym zawodniku w ekipie z Zagłębia. Kamil Piwowar, to utalentowany futbolista, z którym znamy się jeszcze z czasów gry przeciw sobie w PLFA II. Doskonale wiem, na co go stać. 

Obie ekipy spotkają się w niedzielę na warszawskim Bemowie. To będzie jedyny domowy mecz w Toplidze, który Eagles rozegrają w tym stadionie. Następne spotkanie - 27 kwietnia, kiedy Orły podejmą Seahawks Gdynia, odbędzie się już przy ul. Konwiktorskiej 6. Warszawianie biorąc pod uwagę doświadczenia z poprzedniego roku, chcieli się zabezpieczyć przed możliwością odwołania starcia i pierwszy mecz zaplanowano na obiekcie ze sztuczną murawą.