Orli sprawdzian przedpółfinałowy

14 czerwca 2015

W rozegranym w niedzielę 14 czerwca meczu dziesiątej kolejki Topligi Warsaw Eagles pokonali Zagłębie Steelers Intepromex 38:6. Sześć zwycięstw i cztery porażki spowodowały to, że Orły zakończyły sezon zasadniczy na czwartej lokacie. Z bilansem 2-7 Hutnicy plasują się na szóstym miejscu. 

W dotychczasowych pięciu potyczkach zawsze lepsi byli warszawianie. Najbardziej wyrównany mecz tych zespołów odbył się zeszłym sezonie, gdy w Będzinie Hutnicy przegrali tylko jednym przyłożeniem. Będący na fali wznoszącej zespół z Zagłębia przed meczem zapowiadał walkę o trzecie zwycięstwo w sezonie pierwszy triumf w konfrontacji z Eagles. 

To był trudny mecz, ale czysty i fair z obu stron. To dowodzi, że zawodnicy naszych klubów darzą się wzajemnym szacunkiem, a to w futbolu amerykańskim jest wręcz cnotą.
Roman Iwański, prezes Warsaw Eagles

Już początek spotkania zapowiadał spore emocje. Pierwsze serie ofensywne obu drużyn zakończyły się odkopnięciem. W swoim drugim ciągu zagrać Orły popełniły błąd. Niezbyt precyzyjne podanie Herberta Lee Bynesa niefortunnie podbił Charles McCrea i piłka padła łupem rywali. Kilkadziesiąt sekund później niefrasobliwością popisał się rozgrywający gości Michał Krzelowski i piłka wylądowała w dłoniach obrońcy gospodarzy Huberta Ogrodowczyka. W ten oto niespodziewany sposób warszawianie błyskawicznie odzyskali futbolówkę. 

Swoją trzecią serię ataku drużyna ze stolicy zwieńczyła przyłożeniem bardzo dobrze dysponowanego Michała Śpiczko po 21. punktowym podaniu Bynesa w tym sezonie. Kilka minut później, już na początku drugiej karty Hutnicy doprowadzili do remisu po ładnej akcji Kevina Marshalla Jr. O losach meczu zdecydowały trzy kolejne serie ataku Orłów, w których warszawianie za każdym razem znajdowali drogę do pola punktowego rywali. Najpierw po raz drugi w meczu podanie Bynesa złapał Śpiczko. Później mało perspektywiczny bieg w imponujące, 55-jardowe przyłożenie przemienił Andre Whyte. Na deser w tej kwarcie touchdownem podaniowym popisał się Charles McCrea. Będzinianie nie potrafili znaleźć recepty a te akcje punktowe rywali, a zagłębiowski atak mocno przystopował. Do przerwy Eagles prowadzili komfortowo 26:6. 

W drugiej połowie pozbawieni kontuzjowanego Michała Krzelowskiego Hutnicy, którzy do Warszawy przyjechali w bardzo wąskim składzie, nie potrafili odnaleźć sposobu na zdobycie punktów. Eagles jeszcze dwa razy meldowali się w polu punktowym - po podaniach Bynesa do Adriana Sawickiego i Filipa Kłoskowskiego. Spotkanie zakończyło się 32-punktowym triumfem Orłów.

O wyjątkową oprawę dzisiejszego meczu zadbała menedżer Bell Arto Cheerleaders AWF Warszawa Aneta Bałon. Jej akademia prowadzi zajęcia w warszawskich i podwarszawskich szkołach. Aż 56 młodych adeptek sztuki tanecznej przed spotkaniem i w jego przerwach zaprezentowało swoje duże już umiejętności. 

- Chcieliśmy się dzisiaj ponownie wkupić w łaski naszych kibiców i pożegnać się z nimi dobrą grą, wynikiem i organizacją. Tym niemniej myślami już od jakiegoś czasu jesteśmy na półfinale we Wrocławiu. Hutnicy nie zamierzali nam dzisiaj ułatwić zadania. Przyjechali do stolicy, by odnieść pierwszy triumf w potyczkach z nami. To był trudny mecz, ale czysty i fair z obu stron. To dowodzi, że zawodnicy naszych klubów darzą się wzajemnym szacunkiem, a to w futbolu amerykańskim jest wręcz cnotą - powiedział Roman Iwański, prezes Warsaw Eagles. 

- Początek meczu był bardzo wyrównany. Już przed rozpoczęciem spotkania czuliśmy, że możemy grać na ich poziomie. Niestety nie potrafiliśmy wykorzystać szansy po przechwycie. Później wyrównaliśmy, ale kontuzja Michała Krzelowskiego bardzo ograniczyła nasze możliwości w ataku. Z konieczności koncentrowaliśmy się biegach, przez co nasza ofensywna stała się jednowymiarowa. Za tydzień chcemy zakończyć sezon zwycięstwem. Po sześciu porażkach na początku tych rozgrywek, druga połowa sezonu bardziej nam się udała i na pocieszeniem może być trzeci triumf - skomentował Michał Kołek, trener Zagłębie Steelers Interpromex. 

Najlepszym zawodnikiem Orłów był Michał Śpiczko, który nie tylko zdobył dwa przyłożenia podaniowe, ale też popisał się kilkoma bardzo efektownymi chwytami. Solidnie zaprezentował się Filip Kłoskowski, który po kontuzji brata Jakuba tydzień temu w Szczecinie wystąpił dzisiaj nie tylko na swoje nominalnej pozycji w obronie - safety - ale także z dobrej strony pokazał się na pozycji odbierającego. Dobry mecz rozegrał Herbert Lee Bynes, który pięć razy podał na przyłożenie. W obronie prym wiedli Daniel Tarnawski i Łukasz Cackowski, którzy wywierali presję na rozgrywającym rywali. Obaj po raz zatrzymali quarterbacka Steelers przed linią wznowienia akcji. Na pozycji cornerbacka i kopacza wyróżnił się Damian Łuc.

W hutniczych szeregach błyszczał Kevin Marshall Jr., który zdobywał jardy po akcjach biegowych i powrotnych. Bardzo dobrze zaprezentował się grający we wszystkich formacjach Paweł Szepiszczak. Świetnie grę czytał Mateusz Kamiński, który popisał się kilkoma zbiciami piłki przy podaniach rywali i skutecznym powstrzymywaniem biegów na zewnątrz. 

Na swoje kolejne spotkanie Orły poczekają do 28 czerwca, gdy we Wrocławiu, w półfinale Topligi zmierzą się z faworyzowanymi Panthers Wrocław. Stawką jest awans do X SuperFinał PLFA, który już 11 lipca zostanie rozegrany na Stadionie Wrocław. Ostatni mecz w tym sezonie Steelers rozegrają 20 czerwca w Warszawie. Ich rywalem będzie drużyna Sharks. 

Warsaw Eagles - Zagłębie Steelers Interpromex 38:6 (6:0, 20:6, 6:0, 6:0) 

I kwarta
6:0 przyłożenie Michała Śpiczko po 5-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa
6:6 przyłożenie Kevina Marshalla Jr. po 10-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
12:6 przyłożenie Michała Śpiczko po 19-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa
19:6 przyłożenie Andre Whyte’a po 55-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Damian Łuc)
26:6 przyłożenie Charlesa McCrea po 26-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa (podwyższenie za jeden punkt Damian Łuc) 

III kwarta
32:6 przyłożenie Adriana Sawickiego po 40-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa 

IV kwarta
38:6 przyłożenie Filipa Kłoskowskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa
 

Mecz obejrzało 800 widzów. 

MVP meczu: Michał Śpiczko (skrzydłowy Warsaw Eagles)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl