Bitwa skrzydlatych drapieżców

19 maj 2016

W sobotę o godzinie 13:00, na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni, zostanie rozegrany mecz ósmej kolejki Topligi. W tym spotkaniu Seahawks Gdynia podejmą Warsaw Eagles. Sponsorem meczu jest firma Broekman Logistics.

Gospodarz: Seahawks Gdynia (5-0)
Gość: Warsaw Eagles (3-2)
Data i godzina: 22 maja, godz. 13:00
Stadion: Narodowy Stadion Rugby, ul. Kazimierza Górskiego 10, Gdynia
Liga: Topliga
Bilety: wstęp bezpłatny

Niepokonani w tym sezonie mistrzowie Polski pewnie wygrali swój ostatni mecz, kiedy w Poznaniu zostali podjęci przez Kozły. Zwycięstwo aż 60:0 nie było dla Jastrzębi trudne, gdyż ich ubiegłotygodniowi rywale przechodzą poważny kryzys kadrowy i z trudem przychodzi im zdobycie każdego jarda. Jednak warszawskie Orły, mimo dosyć przeciętnego dotychczas sezonu (3:2), to przeciwnik zupełnie innej klasy. Rywalizacja tych dwóch najstarszych polskich drużyn trwa od dziesięciolecia, a jej kulminacyjnym momentem był VII SuperFinał rozegrany na Stadionie Narodowym w 2012 roku, w którym triumfowały Jastrzębie. I właściwie od czasów tego meczu to Jastrzębie wychodzą zwycięsko ze zmagań z Orłami, chociaż często ostateczny wynik to różnica kilku punktów. Każdy pojedynek przynosi ogromne emocje kibicom, a szalę zwycięstwa zawodnicy potrafią przechylić na swoją korzyść w ostatniej chwili.

Eagles to drużyna dla nas wyjątkowa, ponieważ rywalizujemy od samego początku polskich rozgrywek. Początkowo to oni byli górą, jednak ostatnie lata przyniosły więcej triumfów dla nas i mam nadzieję, że tak pozostanie.
Gaweł Pilachowski, biegacz Seahawks Gdynia

Obydwie drużyny wejdą na murawę po zaledwie tygodniu przerwy po uzyskaniu znakomitych wyników. Eagles wysoko zwyciężyli w derbach stolicy pokonując Sharks 52:14. Po zaskakująco wyrównanej pierwszej kwarcie, gdzie statystycznie słabsze Rekiny dzielnie dotrzymywały tempa rywalom, Orły wypracowały dominację na boisku, czego odzwierciedleniem była wysoka wygrana. Teraz będąc w takim rytmie zmierzą się z Seahawks. Ta rywalizacja jest niemalże legendarna, zaś oba zespoły mają bardzo bojowe nastawienie.

Marek Włodarczyk, prezes Warsaw Eagles, tak zapowiedział to starcie: - To jedno z tych spotkań, na które wszyscy czekają z niecierpliwością. To pojedynek dwóch najstarszych drużyn w PLFA. Wystarczy spojrzeć na historię naszych meczów rozgrywanych w Gdyni - każdy dostarczył wielu emocji kibicom i obfitował w zaciętą walkę do samego końca. Seahawks są w tym sezonie bardzo skuteczni i nie bez powodu zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Również jako jedyny zespół w PLFA potrafił obronić tytuł mistrzowski, ale to powinno tylko zmotywować naszych zawodników żeby powalczyć o zwycięstwo.

Krótko o historii tych starć opowiedział Gaweł Pilachowski, biegacz Jastrzębi: - Eagles to drużyna dla nas wyjątkowa, ponieważ rywalizujemy od samego początku polskich rozgrywek. Początkowo to oni byli górą, jednak ostatnie lata przyniosły więcej triumfów dla nas i mam nadzieję, że tak pozostanie. Mamy silną defensywę, jesteśmy mocniejsi niż kiedykolwiek w grze biegowej i skrzydłowi są dużo lepiej dysponowani, niż w ubiegłym sezonie, dlatego wierzę w zdecydowane zwycięstwo. W podobnym tonie wypowiedział się Jakub Krystecki, zawodnik linii ofensywnej: – Pojedynki z Orłami to zawsze ciężkie mecze i nikt dodatkowej motywacji nie potrzebuje. Wszyscy zawodnicy rozumieją rangę tego spotkania, a jest ona dużo większa niż wynika to z tabeli. Strategia jest stała: dobre przygotowanie taktyczne, ciężki trening i twarda walka.

Szczęśliwie dla Jastrzębi dotychczasowy sezon wolny jest od poważniejszych kontuzji, które prześladowały ich w poprzednim roku. Chociaż faworytami są gospodarze, wydają się oni świadomi wyzwania, które mogą postawić im goście. Podejście Seahawks podsumował John Domen, koordynator ofensywy: – To ważny pojedynek. Spodziewam się, że defensywa rywali będzie prezentowała ostry, fizyczny futbol. Kilku ich futbolistów jest niezwykle skutecznych, a więc musimy precyzyjnie egzekwować plan i grać bezbłędnie. Jestem zadowolony z ciężkiej pracy zawodników na treningach, ponieważ naprawdę koncentrują się na zadaniach, które im stawiam. Jak do tej pory ta ciężka praca prowadzi do zadowalających wyników i mam nadzieję, że wynik najbliższego starcia też to potwierdzi.

Główny trener Orłów, Daniel Levy, podchodzi do przeciwnika z respektem: – To z pewnością będzie ciężki mecz. Kilku z naszych kluczowych zawodników zmaga się z kontuzjami, ale celem jest wyjście na murawę w dobrej formie i zagranie na najwyższym możliwym poziomie. Seahawks są mistrzami, i są nimi nie bez przyczyny. W obydwu formacjach imponuje ich przygotowanie fizyczne. Rozgrywający rzuca naprawdę niebezpieczne, głębokie podania, a do tego ma niesamowity talent do samotnych rajdów. Także biegacze są silni, a defensywa jest mocna w każdej linii. Jestem jednak pewny, że moi gracze dadzą z siebie wszystko, chociaż ze względu na kontuzje nie dysponuję składem idealnym. Myślę też, że atmosfera będzie niesamowita. Byłem na meczu rozpoczęcia sezonu z Lowlanders i doceniam sprawną organizację spotkania i ciekawą oprawę. Spodziewam się elektryzującej atmosfery na trybunach. A co do wyniku – nawet jeśli przegramy, będzie to lekcja budująca pewność siebie mojej ekipy, gdyż zbliżamy się do fazy play–off i nadal poszukujemy własnego rytmu i tożsamości.

Sponsorem meczu jest firma Broekman Logistics.

Aleksandra Skrzyszowska
a.skrzyszowska@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA