Przedostatni w Warszawie

27 czerwca 2012

W niedzielę 1 lipca, o godzinie 14:00 na boisku BOPN Bemowo przy ulicy Obrońców Tobruku 11 w Warszawie rozpocznie się półfinałowy mecz Topligi pomiędzy zespołami Warsaw Eagles i Devils Wrocław.

Gospodarz: Warsaw Eagles (8-2)
Gość: Devils Wrocław (7-3)
Data i godzina: 1 lipca 2012 r., 14:00
Stadion: Narodowy BOPN Bemowo, Obrońców Tobruku 11 Warszawa
Liga: Topliga
Bilety: Młodzież i dorośli 20 PLN, dzieci do lat 13 - 15 PLN

Stawką niedzielnego spotkania jest w NAC VII SuperFinale PLFA, który 15 lipca zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Mecze Diabłów i Orłów od dawna elektryzują polską publiczność futbolową. Zawsze są zacięte, wyrównane i pełne spektakularnych akcji. Jednak tym razem presja ciążąca na zawodnikach jest dużo większa niż zwykle. Nie co dzień staje się przed szansą zagrania o tytuł mistrzowski na jednym z najnowocześniejszych obiektów sportowych w Europie.

evils to bardzo mocna drużyna, która w ciągu ostatnich dwóch lat pokonywała nas w półfinałach. Dlatego oczekujemy, że nasi rywale będą chcieli nam pokazać, że potrafią to zrobić po raz trzeci.
Szymon Pobudkiewicz, zawodnik trzeciej linii obrony Eagles

Warsaw Eagles prawo rozegrania półfinału na własnym boisku wywalczyli zajmując drugie miejsce w tabeli rozgrywek sezonu regularnego. Ponieśli oni w tym roku dwie porażki - na wyjeździe z Devils 32:35 i w Warszawie z Seahawks 24:34. Spotkania te odbywały się jedno po drugim więc spowodowały chwilowy spadek morale w klubie. Po zwycięstwie w rewanżu z Diabłami 48:27 wszystko wróciło jednak do normy i Orły wciąż mierzą wysoko. - Naszym celem był awans do fazy play-off i wywalczenie możliwości grania na własnym boisku, dlatego można mówić o sukcesie, chociaż pozostaje niedosyt w związku z dwiema porażkami. Mówi się że statystyki nie grają, ale na pewno warto zwrócić uwagę że byliśmy najlepiej punktującą drużyną mającą również najlepszą obronę ­- zauważa Szymon Pobudkiewicz, zawodnik trzeciej linii obrony Warsaw Eagles.

Devils Wrocław przed sezonem byli faworytem do zwycięstwa w rozgrywkach. Jednak dziesięć kolejek Topligi zweryfikowało ocenę drużyny aktualnych wicemistrzów. Trzy porażki, w tym dwa przegrane mecze z Seahawks Gdynia sprawiły to, że wrocławski zespół po pierwszej fazie rozgrywek zajął zaskakująco niskie, trzecie miejsce. Kosztowało to wrocławian brak meczu play-off na domowym stadionie. - Sezon 2012 był dla Devils jak przejażdżka na rollercoasterze - raz górka, raz dołek - musieliśmy zmagać z wieloma przeciwnościami losu, paradoksalnie  pokonywanie kolejnych przeszkód, zahartowało i zjednoczyło nas wokół wspólnego celu, którym jest zdobycie mistrzostwa. Trzecie miejsce po fazie grupowej z pewnością nas nie satysfakcjonuje. Urok futbolu polega jednak na tym, że w momencie gdy zaczyna się faza play-off, wszystkie osiągnięcia, bilanse, statystyki z sezonu regularnego można wyrzucić do kosza. Liczy się tylko najbliższy mecz, najbliższa akcja - wygrywasz  grasz  na Stadionie Narodowym, w najważniejszym meczu w historii futbolu amerykańskiego w Polsce. Przegrywasz masz wakacje i sporo czasu na przemyślenia, co by było gdyby … - mówi Wojciech Andrzejczak - linebacker Devils.

Jedenastki Eagles i Devils zmierzą się ze sobą już dziewiąty raz w historii. Po raz pierwszy zagrają ze sobą trzeci mecz w jednym sezonie. Zawodnicy znają siebie nawzajem dość dobrze i nie dziwi wzajemne komplementowanie. - To będzie prawdziwa bitwa. Eagles to bardzo dobry zespół, dysponujący szeroką kadrą, grający niezwykle zbilansowany futbol. Do tego warszawianie dysponują atutem własnego boiska. Należy też pamiętać że Orły są wygłodzone, gdyż na mistrzostwo czekają od 2008 roku. Wierzę że jeśli każdy z nas zostawi na boisku serce to możemy ich pokonać.  Tak czy inaczej Devils Wrocław zagrają ostatni mecz w sezonie 2012 w Warszawie. Zrobimy wszystko aby był to NAC VII SuperFinał PLFA - mówi Andrzejczak.

- Devils to bardzo mocna drużyna, która w ciągu ostatnich dwóch lat pokonywała nas w półfinałach. Dlatego oczekujemy, że nasi rywale będą chcieli nam pokazać, że potrafią to zrobić po raz trzeci. Bardzo trudno powiedzieć jak nowy rozgrywający wpłynie na grę Devils, gdyż mieliśmy okazję obejrzeć go jedynie w jednym spotkaniu. Nie jest też tak, że dotychczas na tej pozycji grał u nich ktoś słaby. Nie spodziewałbym się więc jakichś rewolucji – wtóruje Pobudkiewicz.

Tradycyjnie organizatorzy zadbali o pozasportowe atrakcje w dniu meczu. Do dopingu będą zagrzewać kibiców maskotka i cheerleaderki drużyny a wokół stadionu będzie rozmieszczonych kilka stanowisk cateringowych oraz animatorów dla najmłodszych. Spotkanie poprowadzi siódemka sędziów z Wojciechem Ratajczakiem jako arbitrem głównym. Mecz będzie komentował prezes PLFA Jędrzej Stęszewski.