Po zęby Orły uzbrojone

14 kwi 2012

W meczu trzeciej kolejki Topligi Warsaw Eagles na własnym boisku rozbili Dom-Bud Kraków Tigers 68:12. Orły są jedyną drużyną najwyższej klasy rozgrywkowej, która jeszcze nie doznała w tym roku porażki.

Już początek meczu zwiastował to, że spotkanie może zakończyć się wysokim wynikiem. Chwilę po rozpoczęciu gry precyzyjne podanie do Grzegorza Janiaka posłał Kevin Lynch. Ten pierwszy pokonał z piłką ponad 50 jardów i zdobył sześć punktów dla gospodarzy.  Niedługo później, bo po kilku nieudanych zagraniach ofensywnych gości na boisku znów pojawiła się formacja ataku gospodarzy. Chwilę później 1000 widzów oglądających to spotkanie celebrowało przyłożenie Tyrone’a Landruma po długiej akcji podaniowej.

Gdy na początku drugiej kwarty kolejne dwa przyłożenia zdobyli gospodarze wiele wskazywało na to, że gładko wygrają to spotkanie. Jedyne przed przerwą punkty dla Tygrysów zdobył rozgrywający Filip Mościcki po ładnej zmyłce i samotnym biegu w endzone rywali. Eagles nie zwlekali z odpowiedzią. Czwarty raz przed przerwą na przyłożenie podał Lynch – tym razem do Marcina Jodłowskiego. Ozdobą meczu była 90-jardowa akcja powrotna zawodnika Tygrysów - Kamila Piwowara. Został on jednak zatrzymany tuż przed polem punktowym rywali przez wykonującego dramatyczną pogoń Amerykanina Normana Seigniousa III. Na przerwę Orły schodziły z komfortowym prowadzeniem 35:6.

W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie o tyle, że gospodarze razili wtedy Tygrysy niezwykle skuteczną grą biegową. Aż czterech running backów Orłów - Piotr Osuchowski, Adam Nawrocki, Kamil Krekora i Adrian Feliński zdobyło w drugiej przyłożenie. Tigers byli w stanie odpowiedzieć tylko jednym touchdownem. Ponownie w pole punktowe warszawian wbiegł Mościcki, ale mecz zakończył się wysoką, w pełni zasłużoną wygraną Orłów.

- Zagraliśmy dzisiaj prawie bezbłędnie tylko raz tracąc piłkę. Dzisiaj pokazaliśmy się z dużo lepszej strony niż w wygranym meczu z Seahawks - powiedział po meczu Phillip Dillon, trener główny Warsaw Eagles. - Jestem bardzo zadowolony z dobrej dystrybucji piłki i znakomitej postawy linii ofensywnej, szczególnie w akcjach biegowych - dodał Dillon.

- Całkowicie zawiodła dzisiaj egzekucja planu gry, którzy przygotowaliśmy na starcie z Eagles. Oni grali solidnie, zdecydowanie i pewnie. O naszej grze niestety nie można tego powiedzieć -powiedział po meczu Dawid Ostręga, trener Dom-Bud Kraków Tigers. - Przed kolejnymi meczami nie planuję drastycznych zmian w ustawieniach i taktyce. Zawodnicy muszą przypomnieć sobie, że potrafią grać przeciw Amerykanom -– dodał Ostręga.

W szeregach gospodarzy wyróżnił się Piotr Osuchowski, który popisał się kilkoma pięknymi biegami. W obronie prym wiedli Tomasz Szczeszek, Marek Włodarczyk i Marcin Tarka. Po raz piłkę po podaniach rozgrywającego gości przechwytywali Konrad Paszkiewicz, Norman Seignious III i Antoni Omondi.

Wśród pokonanych najjaśniejszą postacią był znakomicie dysponowany Kamil Piwowar, który wykonywał skuteczne akcje biegowe i popisywał się pięknymi akcjami powrotnymi po licznych wykopach Orłów.

W swoim kolejnym meczu ligowym, 22 kwietnia Eagles zagrają na wyjeździe z AZS Silesia Rebels. Dzień wcześniej Tygrysy podejmą Devils Wrocław.


Warsaw Eagles - Dom-Bud Kraków Tigers 68:12 (14:0, 21:6, 14:0, 19:6)

I kwarta
7:0 przyłożenie Grzegorza Janiaka po 65-jardowej akcji po podaniu Kevina Lyncha (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)
14:0 przyłożenie Tyrone’a Landruma po 60-jardowej akcji po podaniu Kevina Lyncha (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)

II kwarta
21:0 przyłożenie Szymona Modzelewskiego po 15-jardowej akcji po podaniu Kevina Lyncha (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)
28:0 przyłożenie Piotra Osuchowskiego po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)
28:6 przyłożenie Filipa Mościckiego po 10-jardowej akcji biegowej
35:6 przyłożenie Marcina Jodłowskiego po 31-jardowym podaniu Kevina Lyncha (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)

III kwarta
42:6 przyłożenie Adama Nawrockiego po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)
49:6 przyłożenie Piotra Osuchowskiego po 24-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)

IV kwarta
55:6 przyłożenie Kamila Krekory po 10-jardowej akcji biegowej
62:6 przyłożenie Marcina Jodłowskiego po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord)
62:12 przyłożenie Filipa Mościckiego po 4-jardowej akcji biegowej
68:12 przyłożenie Adriana Felińskiego po 16-jardowej akcji biegowej


Mecz obejrzało 1000 widzów.