Orły lecą na Śląsk

18 kwi 2012

W niedzielę, 22 kwietnia, o godzinie 14:00 na boisku Rozwoju przy ulicy Zgody 28 w Katowicach rozpocznie się mecz Topligi pomiędzy zespołami AZS Silesia Rebels oraz Warsaw Eagles.

Gospodarz: AZS Silesia Rebels (1-2)
Gość: Warsaw Eagles (3-0)
Data i godzina: 22 kwietnia, 14:00
Stadion: Rozwój Katowice, ul. Zgody 28, Katowice
Liga: Topliga
Bilety: bilet normalny 10 PLN, ulgowy 5 PLN

Oba zespoły przystąpią do spotkania w zupełnie innych nastrojach. Gospodarze ulegli w ostatnim spotkaniu na własnym stadionie Seahawks Gdynia 0:49. Koordynator defensywy Rebels, Łukasz Samojłowicz tak analizuje przyczyny porażki: - Przede wszystkim w dwóch ostatnich meczach nie byliśmy w stanie dać piłki najlepszym zawodnikom. Po drugie zagrywki, które wykonywaliśmy, były wyzwaniem dla naszej linii ofensywnej, która wyjątkowo długo musiała powstrzymywać rywali. Mało skuteczny wybór taktyki Rebels sprawił, że jedyne punkty katowiczanie zdobyli w otwierającym sezon spotkaniu z Tigers.

Co do kibiców Rebels, to na pewno stworzą super atmosferę i będzie nam niezmiernie przykro, ze zepsujemy im nastrój.
Łukasz Kustra, zawodnik Eagles

Warszawskie Orły są jedyną niepokonaną drużyną w Toplidze i bardzo chcą to miano utrzymać po spotkaniu na Śląsku. Po wygranych nad Kozłami i Seahawks, w miniony weekend stołeczni wysoko pokonali Dom-Bud Kraków Tigers 68:12. Głównym atutem przemawiającym za Eagles był w tym meczu wyrównany skład. - Punktowało aż ośmiu zawodników. To oznacza, że nasz rozgrywający Kevin Lynch ma więcej opcji na skuteczne przeprowadzenie akcji zaś przeciwnicy... mnóstwo pracy i główkowania w obronie. Nasz as, Ty Landrum, jest bardzo często podwajany, więc ciężar gry przy akcjach podaniowych przechodzi na barki polskich zawodników, którzy wywiązują się doskonale ze swoich zadań. Zarówno w ataku, jak i obronie, odgrywają dużą rolę i śmiało można powiedzieć, że w tym roku mamy silną i dobrze zbalansowaną drużynę praktycznie we wszystkich formacjach­ - mówi Łukasz Kustra, ofensywny liniowy Eagles.

Rezultat meczu Eagles - Tigers doskonale rozwiał wszelkie podejrzenia o nadmiernej pewności siebie futbolistów ze stolicy. Potwierdza to Kustra: - Doskonale pamiętamy gorycz porażki po półfinale w zeszłym roku, więc konsekwentnie dążymy do założonego celu, czyli mistrzostwa Polski. Rebels są po prostu kolejnym krokiem, który musimy zrobić. Nie ma tu miejsca na lekceważenie, ale wiemy po co tam jedziemy. W Katowicach Orły wciąż będą grały w osłabieniu - zabraknie m.in. kapitana zespołu Krzysztofa Dregera, ale to niepokonani goście będą faworytami spotkania. Rebelianci nie składają jednak broni przed potyczką. Szkic planu gry zdradza Samojłowicz: - Chcemy uprościć atak i postaramy się lepiej wykorzystać przede wszystkim Jamesa Dobsona. Oczywiście te zmiany nie będą ułatwieniem dla rywala. Naszą receptą na Eagles będzie solidna i konsekwentna gra zarówno w ataku jak i obronie. Choć ostatnie porażki pokazały, że właśnie tego nam brakowało to najbliższy pojedynek zamierzamy stoczyć we wzorcowy sposób.

Na stadionie Rozwoju można spodziewać się świetnej atmosfery serwowanej przez najsłynniejszą bodaj w Polsce grupę fanów - Rebels Nation. - Fuzja na Śląsku przebiegła w bardzo pozytywnej atmosferze, więc i kibice potrafili to docenić. Dzięki temu dzisiaj na naszych trybunach zasiada dwa razy więcej genialnych, zakochanych w futbolu i oddanych drużynie sympatyków.  Rebels Nation byli z nami głośno i do samego końca w czasie meczu z Seahawks - mimo wyniku i mimo padającego na nich przez dwie godziny deszczu - mówi Olga Faszczewska - Szymuś, manager AZS Silesia Rebels. Sława tego dopingu znana jest i w Warszawie. Zapytany o wpływ "dwunastego zawodnika" na przebieg futbolowych spotkań Łukasz Kustra odpowiada krótko: -  Co do kibiców Rebels, to na pewno stworzą super atmosferę i będzie nam niezmiernie przykro, ze zepsujemy im nastrój.

Kto po niedzielnej konfrontacji będzie w lepszych humorach - śląscy Rebelianci czy warszawskie Orły - przekonamy się późnym popołudniem 22 kwietnia. Porażka Eagles byłaby sporą niespodzianką, ale niesionych głośnym dopingiem Rebels stać będzie w tym meczu na wszystko.

Marcin Łojewski
m.lojewski@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA