Rewanż na szczycie

9 maja 2012

W najbliższą niedzielę 13 maja o godzinie 14:00, na stadionie OSiR Bemowo przy ulicy Obróńców Tobruku 11 w Warszawie odbędzie się kolejne spotkanie w ramach sezonu zasadniczego Topligi. Drużyna Warsaw Eagles gościć będzie Seahawks Gdynia.

Gospodarz:  Warsaw Eagles (4-1)
Gość: Seahawks Gdynia (4-1)
Data i godzina: 13 maja, 14:00
Stadion:  Stadion OSiR Bemowo, ul. Obrońców Tobruku 11, Warszawa
Liga: Topliga
Bilety: 15 zł normalny, 10 zł ulgowy

Najbliższa kolejka sezonu zasadniczego, rozpocznie drugą jego fazę. Wszystkie drużyny z Topligi rozegrały po jednym spotkaniu z każdym przeciwnikiem i w najbliższy weekend zainaugurują rundę rewanżową. Przed jej startem widać już wyraźną polaryzację tabeli i głównych pretendentów do medali.

Nasze mecze z Seahawks są zawsze dobre i wzbudzają wiele emocji. Od początku istnienia ligi spotykamy się co najmniej raz w sezonie, więc mamy zaległe rachunki do wyrównania między sobą.
Maciej Traczyk, rzecznik prasowy Eagles

Sytuacja w składającej się z sześciu drużyn najwyższej klasy rozgrywkowej jest dwubiegunowa. Pierwsza jak i druga trójka mają dokładnie taki sam dorobek punktowy i bilans spotkań. Co zrozumiałe – jest od zupełnie odwrotny. Na pięć rozegranych meczów trzy najlepsze zespoły ligi wygrały cztery spotkania, a te z drugiego końca tabeli mają po tyle porażek. W czubie tabeli pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że jedną porażkę jaką mają na koncie Warsaw Eagles, Seahawks Gdynia i Devils Wrocław, drużyny te zanotowały w pojedynkach w swoim gronie, lecz każda z innym. Eagles pokonali Seahawks, lecz ulegi Devils, których z kolei zwyciężyli gdynianie. W tej trójce każdy wynik jest możliwy.

Zespół warszawski zapewne podejdzie do tego spotkania dodatkowo zmotywowany z racji niedawnej porażki we Wrocławiu, która była ich pierwszą w tym roku. Po bardzo wyrównanym starciu, zakończonym tylko trzypunktowym prowadzeniem gospodarzy, Eagles utracili fotel lidera Topligi, na którym zasiadali od początku sezonu. Wprawdzie powrót na pozycję numer jeden będzie trudny – Devils grają z niżej notowanymi AZS Silesia Rebels – lecz ewentualne zwycięstwo z Jastrzębiami będzie bardzo cenne. Jak mówi Maciej Traczyk, rzecznik prasowy Warsaw Eagles: – Nasze mecze z Seahawks są zawsze dobre i wzbudzają wiele emocji. Od początku istnienia ligi spotykamy się co najmniej raz w sezonie, więc mamy zaległe rachunki do wyrównania między sobą. Na szczęście póki, co to my mamy korzystniejszy bilans i mam nadzieję, że tak zostanie.

Jastrzębie również zdają sobie sprawę z tego, co czeka ich w niedzielę. Jak zauważa Maciej Cetnerowski, trener Seahawks Gdynia: – Wiadomo że mecze z Eagles wymagają więcej przygotowań. Wykorzystaliśmy jednak długi weekend po to by odpocząć i wyleczyć kontuzje. Ostatnie dni przed starciem to już czas ciężkich i intensywnych treningów, ale staramy się utrzymywać dobrą atmosferę i przekonać siebie samych, że to tylko kolejny mecz. Koniec końców mistrzem Polski nie będzie automatycznie ta drużyna, która wygra w niedzielę. Jakkolwiek spostrzeżenie szkoleniowca Jastrzębi jest słuszne, to nie można nie doceniać wagi najbliższego pojedynku. Wiadomo, że punkty zdobyte na bezpośrednich rywalach do udziału w fazie pucharowej ligi mogą mieć bardzo duży wpływ na ostateczne rozdania. Dowodem na to niech będzie powrót do składu po pauzowaniu w ostatnim meczu ligowym z Kraków Tigers zawodników pierwszoplanowych w Seahawks: Macieja Suchanowskiego Michała Biernata oraz Damiana Bijana.


Aleksander Rutkowski
a.rutkowski@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA